Gumy do ćwiczeń
To prawda, że wiosną łatwiej przychodzi nam regularne uprawianie sportu, bo mamy przed sobą perspektywę leżenia na plaży, chodzenia w skąpych ubraniach i koniecznie chcemy zrzucić zbędne kilogramy zgromadzone w poszczególnych częściach naszego ciała w czasie zimy. To wcale nie oznacza, że tylko wtedy należy rozpocząć trening. Jesienią możesz zacząć ćwiczyć nie tylko po to, żeby pozbyć się nadwyżkowych kilogramów, a również po to, by zapobiec przyrostowi tkanki tłuszczowej (nie licz na to, że Cię to ominie!). Pomyśl – jesienią i zimą już nie pojeździsz tak ochoczo na rowerze, sezon grillowy jest już za nami, a trzeba jakoś wypełnić długie wieczory. Poświęć ten czas ćwiczeniom. Tym razem proponujemy trening z gumami oporowymi, które pomogą Ci w łatwy sposób wymodelować sylwetkę. Do ćwiczeń nie potrzebujesz niczego więcej prócz kawałka elastycznej taśmy, która wzmocni dowolną partię mięśniową Twojego ciała. Gumy oporowe z powodzeniem zastępują hantle, a równie mocno przyczyniają się do uwydatnienia – lub odbudowania! – Twoich mięśni. Guma do ćwiczeń siłowych to jeden z najbardziej kompaktowych „sprzętów”, bo mieści się nawet w najmniejszej torebce czy kieszeni spodni! Tylko uważaj, wybierając odpowiednią dla siebie gumę, niech Twoim kryterium nie będzie fakt, że określony kolor pasuje do Twojej maty lub ulubionego stroju do ćwiczeń. Tu kolor identyfikuje opór gumy, a więc definiuje jakiej siły będziesz musiał użyć do jej rozciągnięcia. Dobierz ją do swojego poziomu zaawansowania, nie ma nic bardziej demotywującego, jak niemożność wykonania z pozoru prostego ćwiczenia. Gumy do ćwiczeń stanowią również znakomite uzupełnienie dla osób, które uprawiają już regularnie sport, np. jogging. Regularne używanie gum przyczynia się do zmniejszenia ryzyka powstania kontuzji czy zwiększenia wydajności biegu. Gumy do ćwiczeń stosowane są przez osoby w każdym wieku i o różnym stopniu sprawności fizycznej.
Trening dłoni. Co warto wiedzieć?
Wspinaczka, tenis czy golf to Twoje ulubione sporty? Jesteś mechanikiem, stomatologiem, krawcem, muzykiem lub artystą? Pracujesz dłońmi i precyzja ruchu jest dla Ciebie kluczowym zagadnieniem? Pracujesz przy komputerze i odczuwasz przykre tego skutki w postaci drętwienia dłoni i palców? A może potrzebujesz przywrócić sprawność dłoni po doznanym urazie? Mięśnie dłoni musimy wytrenować, nikt z nas się z tym nie rodzi. Z pomocą przyjdzie nam kilka specjalnych urządzeń. Są proste w obsłudze, zajmują mało miejsca, a trening dłoni przy ich użyciu pozwala nam na szybkie osiągnięcie oczekiwanej sprawności czy siły chwytu. U nas znajdziesz przyrządy do ćwiczeń dłoni i nadgarstka takich firm jak Handmaster, Powerball czy Thera-band. Który będzie odpowiedni dla Ciebie? Powerball to bezsilnikowa maszyna napędzana wyłącznie siłą Twojego nadgarstka. Służy ona do wzmacniania siły mięśni przedramion, nadgarstków i palców oraz siły chwytu. To niezbędnik każdego, kto czynnie uprawia sport, w którym nadgarstek odgrywa ważną rolę: wspinaczka, tenis, squash, golf, piłka ręczna, bowling, wioślarstwo oraz wiele, wiele innych. Jest przeznaczony dla osób, które stawiają na trening dłoni/nadgarstka. Jest przyrządem wymagającym, ale i szybko przynosi efekty. Regularne jego używanie widocznie poprawia funkcję ręki. Powerball dostępny jest w dwóch wariantach rozmiarowych – standardowy i mniejszy - dedykowany kobietom oraz osobom o mniejszych dłoniach czy też dzieciom. Służy przede wszystkim do treningu sprawnej dłoni, nie należy go używać do ćwiczeń przywracających sprawność ręki po urazie ze względu na jego mocne oddziaływanie na nasze mięśnie. Trening nadgarstka przy użyciu Powerball’a pozwala na uzyskanie nawet 15 tys. obrotów na minutę! Pamiętaj jednak, że nie jest to zadanie proste - przy osiągnięciu takiej liczby obrotów na nadgarstek działa siła odpowiadająca 20 kg!
Domowa siłownia - komfortowe maty do ćwiczeń.
Pamiętasz swoje postanowienia noworoczne? Po zimie, kiedy Twoje ciało jest niczym zahibernowane, nie masz w sobie za grosz elastyczności i przy byle skłonie zaraz „łupie” Cię w krzyżach. Z okazji nowego roku, kiedy wiosna jest jeszcze wystarczająco odległa, większość z nas ambitnie deklaruje: wiosną stawiam na sport. Dzień jest dłuższy, świeci słońce, jesteśmy aktywniejsi niż w mroźne wieczory, budzi się w nas powszechny optymizm. Szybko okazuje się jednak, że plany te ciężko wdrożyć w życie, bo ku naszemu zaskoczeniu doba nadal ma 24 godziny. Wiosną nie chce nam się ruszyć na siłownię czy na basen tak samo jak zimą. Wymówki to nasze asy w rękawie, a mamy ich więcej niż jest kart w talii. Mija marzec, kwiecień, maj… W czerwcu zaczynają nas dopadać wyrzuty sumienia, ale walczymy z nimi do sierpnia. Kiedy żadne z szeregu naszych alibi nie przekonuje już nawet nas samych, rzucamy wreszcie: „całymi dniami jestem poza domem, chyba mam prawo w nim trochę pomieszkać?”. I wówczas doznajemy olśnienia. Po co poświęcać czas na żmudne przygotowania do wyjścia/wyjazdu na basen, denerwować się ściskiem na torze i żałować wydanych pieniędzy, bo „i tak nie dało się popływać”. Na siłownię też jest daleko, w dogodnych dla Ciebie godzinach Twoje ulubione sprzęty są oblegane, a do tego w tle leci muzyka, której szczerze nie znosisz. A gdyby tak dbać o zdrowie nie wychodząc z domu? Żeby ćwiczyć w domu potrzebujesz tylko i wyłącznie silnej woli. Nie marnujesz czasu na dojazd ani pieniędzy na karnety czy „odpowiedni” ubiór. Do tego nie musisz iść na żadne kompromisy. Nikt nie decyduje za Ciebie o długości treningu ani godzinie jego zakończenia. Możesz ćwiczyć w dziurawych getrach i nikt na Ciebie krzywo nie popatrzy (no, może oprócz Twojego kota!).
O co chodzi z tym tapingiem?
Są różne sposoby radzenia sobie z bólem czy urazem. My - jako fizjoterapeuci - mamy w swoich rękach niezliczoną ilość narzędzi służących zwalczaniu Twoich dolegliwości. To, co nas ogranicza, to wiedza. Dzięki ciągłemu podnoszeniu swoich kwalifikacji poprzez udział w specjalistycznych szkoleniach, możemy stawiać skuteczny opór wobec dopadającego Cię zwykle znienacka bólu. Metoda zwana Kinesiology taping, in. „plastrowanie dynamiczne” to obecnie coraz częściej i coraz chętniej stosowana metoda walki z problemami stawowymi i mięśniowymi, głównie ze względu na jej wysoką skuteczność. Taping swoje korzenie ma w Azji, gdzie w latach 70. Dr Kenzo Kase, poszukując narzędzia mającego za zadanie wspierać efekty jego terapii, opracował plaster o strukturze i elastyczności zbliżonymi do właściwości skóry. Do Polski taping dotarł znacznie później i był stosowany głównie w sporcie jako terapia wspomagająca w leczeniu urazów, jak również prewencja przed występowaniem kontuzji. Dzisiaj metoda ta znajduje zastosowanie niemal przy każdej dysfunkcji układu ruchu. Balance taping opiera się na kinezjologii i zdolności organizmu do samoleczenia. Kinesiotaping daje fizjoterapeucie możliwość ulżenia pacjentowi przy bardzo wielu schorzeniach czy urazach. Zastosowanie odpowiedniej techniki plastrowania, tj.: mięśniowej, powięziowej, więzadłowej, funkcjonalnej czy limfatycznej, pozwala na osiąganie rezultatów niemal natychmiastowo. Ulga malująca się wówczas na twarzy pacjenta jest niezwykle satysfakcjonującym widokiem.
Pierwsza w Polsce ekologiczna piłka do ćwiczeń Pezzi BIO
Dwudziesty pierwszy wiek przyniósł nam wiele odkryć, niezwykłych osiągnięć i nieoczekiwanego postępu technologicznego. Przyniósł nam też plagę dysfunkcji kręgosłupa i chroniczny ból pleców. Wady postawy jeszcze nigdy nie dotykały tylu osób. Większość z nas pozwoliła zamknąć się w pułapce 8-godzinnej pracy przy komputerze, czysto siedzącej i jakże szkodliwej dla naszego „pionu”. Jak by tego było mało - przesiadujemy w samochodzie w drodze do i z pracy. Wracamy do domu i padamy na kanapie chcąc odpocząć przed telewizorem. W ciągu tego długiego dnia ani razu nie pomyśleliśmy o naszym kręgosłupie. I nagle mijają dni, tygodnie, miesiące na mówieniu sobie „muszę zacząć ćwiczyć, bo ten ból jest nie do zniesienia”. Szybko jednak usprawiedliwiamy się brakiem czasu, bo jak tu wygospodarować co najmniej godzinę na pójście na basen czy do siłowni. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, jak mocno odbije się to na naszym zdrowiu w przyszłości. Nasz układ kostno-mięśniowy niszczeje w oczekiwaniu na Twój RUCH.