Wpływ stresu na zdrowie
Posted by      24/06/2021     Comments 0
Wpływ stresu na zdrowie

    Każdego z nas, każdego dnia dotyka wiele czynników mniej lub bardziej zależnych od podejmowanych decyzji, mogących mieć bezpośrednią korelację ze zdrowiem. Problemy w pracy, frustracja, za dużo pracy, kłótnia w domu, denerwujący cię człowiek, zła dieta, miejsce zamieszkania, egzamin, ect. To wszystko pomimo tego, że tak różne podłoże sprowadza nas do wspólnego pojęcia – STRES.

    Stres w życiu każdego człowieka jest obecny niemal każdego dnia. Różne sytuacje są w stanie wyzwolić go w większym bądź mniejszym stopniu. Dlaczego więc rozwodzić się na jego temat? 

    Stres może być krótkotrwały, czyli trwający w niewielkiej przestrzeni czasu i ma działanie motywujące i stymulujące do działania. Jest też stres długoterminowy, a w nim całe zło. O ile pierwsza ze wspominanych sytuacji jest dla nas korzystna ponieważ zapewnia nam bodziec do rozwoju i ciągłego progresu, to stres długoterminowy jest dla nas dużym zagrożeniem.

Czynniki stresogenne

    Czynnik stresogenny jest niczym innym jak sytuacja i zachowanie, które wprowadzają organizm w ogólne napięcie poprzez pojawienie się reakcji stresowej. Taka reakcja stresowa dla każdego może oznaczać co innego, co więcej można je mnożyć w zależności od środowiska w jakim się znajdujemy, oraz uogólnionego życia codziennego.

    Czynnikami stresogennymi w życiu zawodowym mogą być zbyt duże wymagania pracodawcy, presja współpracowników, częste kontrole. Mogą nią też być wysoka temperatura, zmienne godziny pracy, negatywne emocje w miejscu pracy, ect.

    Utrzymujący się długoterminowy czynnik stresogenny, którego nie jesteśmy w stanie rozwiązać, oddziaływać będzie bezpośrednio na nadnercza – korę i rdzeń wywołując nieustanną burze kortyzolu oraz adrenaliny. Te hormony steroidowe bardzo często wykorzystywane są przez nasze ciało jako „dopalacze” w procesie tak zwanej „walki lub ucieczki”, czyli sytuacji bezpośrednio zagrażającej naszemu życiu. Ich krótkoterminowy czas działania jest czymś normalnym pomagającym nam w pokonywaniu sytuacji niebezpiecznych jednak co się stanie gdy ich zbyt wysoki poziom we krwi utrzymywać się będzie za długo?

    Może to nie do końca adekwatne porównanie, natomiast nieustanne działanie kortyzolu i adrenaliny można by przedstawić w sposób mechaniczny – jeśli wyobrazisz sobie samochód ( nasz organizm), przemierzający rozległe upalne pustynie (czynniki środowiskowe), jeśli dołożysz to tego nieodpowiednią eksploatację, czyli np. ciągłe jechanie na pełnym gazie ( życie w chronicznym stresie) to kwestia odpowiedzi na zbliżające się pytanie co się może stać – przybiera prosty obrót sprawy...

    Jadąc samochodem kawał drogi w upalnych warunkach i na największej mocy szybko może okazać się, że układy których połączona siła działania odzwierciedla prawidłową pracę maszyny będzie wysiadać. Silnik zacznie się gotować poprzez wcześniejsze uszkodzenie układu chłodzenia zbyt wysokim ciśnieniem, ect. U człowieka zbyt długie działanie w górnej granicy obrotów jakie serwuje nam chroniczny stres może odzwierciedlać powstawanie chorób układu krążenia, nerwowego, pokarmowego, itd. Czyli po prostu mówiąc zaczniemy się sypać.

Jak radzić sobie ze stresem?

    Jest to pytanie proste, i powszechnie wszystkim znane, a na pewno osobom które przeczytały powyższy post – jeśli stres spowodowany jest czynnikiem stresogennym to najbardziej celowaną metodą terapeutyczną będzie wyłapanie i wyrzucenie tegoż czynnika. Można natomiast również wspomóc swój organizm poprzez wprowadzanie technik harmonizujących, balansujących i stymulujących do regeneracji. Mowa oczywiście o elementach pomagających nam w eliminowaniu stresu oksydacyjnego – bardzo dobrym tego przykładem jest uprawianie aktywności grupowej, gdyż ona pozwoli zapomnieć nam o problemach dnia codziennego. Przykładem tego rodzaju sportu jest : kolarstwo grupowe, ustawki biegowe, sztuki walki, piłka siatkowa/ nożna/ koszykówka/ hokej, wspinaczka.

    Kolejnym przykładem może okazać się pomocna praca indywidualna z własnym ciałem i umysłem. Wykorzystać można tu techniki medytacyjne, oraz treningi sensoryczno – motoryczne.

    Dobrym sposobem jest również wykorzystanie warunków domowych, jako codziennej terapii. Wystarczy kilka prostych rzeczy jak: mata do akupresury, wałek wieloigłowy, piłka do siedzenia Pezzi. Mata do akupresury to taki rodzaj sprzętu, który zmusi nas do tego, aby w ciągu dnia poleżeć minimum 15 minut. Czy to już nie brzmi dobrze i relaksująco? Chyba każdy zna to z autopsji, że w tym zabieganym świecie położenie się w ciągu dnia jest niemalże luksusem. Jednak zafundujmy go sobie, zasługujemy na to, a nasze ciało będzie nam naprawdę wdzięczne. Mata do akupresury jest cienkim materacem, na powierzchni którego w odpowiedni sposób rozstawione są kolce. Kładąc się na takiej macie najlepiej zdjąć zbędne ubrania, tak aby kolce dotykały bezpośrednio skóry. Kolce wywierają nacisk na ciało, co powoduje poprawę dopływu krwi i krążenia limfatycznego, wpływa pozytywnie na stymulację centralnego układu nerwowego, a to z kolei wpływa na redukcję nadmiernego napięcia mięśniowego, działa odprężająco i relaksująco, poprawia jakość snu, poprawia samopoczucie, do tego zmniejsza dolegliwości bólowe kręgosłupa, barków i szyi, bólu stawów, bólu mięśni, rwy kulszowej. Początkowe korzystanie z maty do akupresury może być trochę bolesne, po chwili ciało przyzwyczaja się do nacisku igieł. Z czasem terapię na macie należy wydłużyć z 10-15 minut do 20-40 minut dziennie. Zbawienny wpływ maty na nasze ciało jest nieoceniony, należy jednak pamiętać, że są również przeciwskazania m.in. zaburzenia krzepnięcia krwi, stosowanie leków przeciwzakrzepowych czy wrażliwość skóry. Na mediach społecznościowych jest wiele grup prowadzących wspólne treningi oraz webinary na których to można nauczyć się prawidłowej techniki.

    Pamiętajmy jednak, iż wykluczenie czynnika stresogennego wielokrotnie oznaczać będzie szersze popatrzenie w kierunku problemu. Pomocnym okazać się może czujne oko specjalistów takich jak osteopata, psycholog, dietetyk... walka z czynnikami środowiskowymi to jedno, drugie to kwestia znormalizowania pracy sfery psychicznej, a przysłowia „jesteś tym co jesz” rozwijać chyba nie muszę. Warto zajrzeć do książki  „Terapia osteopatyczna w zaburzeniach nerwowych i hormonalnych” , w której autorka jasno i praktycznie opisuje, jakie techniki osteopatyczne możemy zastosować w tych zaburzeniach, i wyjaśnia zależności pomiędzy poszczególnymi gruczołami wewnątrzwydzielniczymi. W książce znajdziemy m.in. anatomiczne, funkcjonalne i fizjologiczne podstawy układu nerwowego i wewnątrzwydzielniczego, wskazówki ułatwiające ich samoregulację, omówienie wzajemnych relacji między poszczególnymi gruczołami wewnątrzwydzielniczymi oraz układem nerwowym, a także analizę objawów nadczynności i niedoczynności gruczołowej.

Warto dbać o zdrowy umysł, ponieważ zdrowy umysł to zdrowe ciało...

Mgr Piotr Tischner

Poleć ten artykuł znajomym

Komentarze

Zaloguj się by dodać komentarz